Drukarki przygotowujące wydruk na kartce papieru już dawno spowszechniały. Może za jakiś czas w naszych domach pojawi się sprzęt na którym wydrukujemy zakupiony przez nas najnowszy model telefonu albo … pizzę. Za to już teraz możemy samodzielnie wydrukować obudowę do telefonu albo … solniczkę, breloczek do kluczy, przekładnię zębatą czy figurkę ulubionego zwierzaka.

   W tym celu musimy mieć dostęp do drukarki 3d. Możliwe, że jest w szkole, na uczelni, w hubie technologicznym, świetlicy albo u kuzyna. Może też znaleźć się na naszym biurku, za jedyne (od) 750zł.

Pytanie: Czy taka drukarka się przydaje?

Odpowiedź: Jako zabawka – na pewno. Można czerpać dużo frajdy z przygotowania, drukowania, malowania swoich modeli. Poza tym jeśli ktoś zajmuje się majsterkowaniem, zrób to sam / DIY, elektroniką, prototypowaniem, to można wydrukować wiele potrzebnych części. Dla pozostałych osób – to będzie tylko zabawka i po czasie krótszym lub dłuższym wyląduje w szafie czy piwnicy.

Pytanie: Czy to jest łatwe w montażu? Czy jest gotowe do pracy od razu po wyciągnięciu z pudełka (out of the box)?

Odpowiedź: Jest łatwe w montażu, chociaż zależy od konkretnego modelu, który zamówimy – niektóre są wstępnie złożone, inne skręcamy prawie od podstaw. Także od konkretnego modelu zależy ile pracy trzeba włożyć przed pierwszym wydrukiem. Zazwyczaj trzeba będzie przykręcić kilka elementów metalowych oraz podłączyć złączki/przewody. Przed samym wydrukiem także czeka nas poziomowanie urządzenia. Nie jest trudne, wymaga tylko podążania za krokami z filmiku na youtube (a drogie modele potrafią się same wypoziomować).

Pytanie: Czy to jest bezpieczne, dla dzieci?

Odpowiedź: Dysza rozgrzewa się do 220 stopni, a podstawka do 110 i nie są one jakoś specjalnie osłonięte. Poza tym w niektórych modelach mamy „na wierzchu” przekładnie zębate oraz kable 220V do zasilacza. Dlatego sprzęt jest bezpieczny o ile korzystamy z niego „z głową” i nie wsadzamy palców, gdzie nie trzeba. Dzieci trzeba zaś bezwzględnie pilnować i nie zostawiać sam na sam z urządzeniem.

Pytanie: O czym muszę pamiętać na początek, jeśli chce kupić taki sprzęt?

Odpowiedź: O wielu rzeczach, ale najważniejsze to:

a) zastanów się jeszcze z trzy razy, czy rzeczywiście chcesz tyle wydać na tą zabawkę,

b) od razu z drukarką zakup jedną szpulę filamentu (wkładu) wybranego koloru, (zazwyczaj) o grubości 1,75mm, koniecznie PLA (żadne ABS, czy inne oznaczenia),

c) nie jest potrzebna jakaś tajemna wiedza komputerowa, ale trzeba umieć co najmniej: ściągnąć sobie z Internetu plik z wybranym modelem 3d (są strony z galeriami), wrzucić go do programu np. Cura i zapisać plik wynikowy na karcie pamięci/pendrive,

d) (nie jest to konieczne jednak) chcąc uniknąć frustracji przy większych wydrukach można od razu zainwestować w klej do podstawki na której się drukuje (łóżka/bed), np. NeedIT 200ml za ok. 40zł.

Pytanie: Czy przygotowanie swoich własnych modeli jest proste?

Odpowiedź: Jeśli znasz oprogramowanie do modelowania 3D – to tak, jest proste. Pozostałych czeka nauka. Samouczków jest bardzo dużo, choć większość w języku angielskim. W Windows 10 jest już program Paint 3D oraz inne do modeli 3D. Na początek można się nimi pobawić.

Powodzenia!

Tomasz

Kategorie: zasoby

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *